Karmieni kłamstwem, pojeni nienawiścią

W ostatnich dniach na facebookowym forum NFD pokazał się polskojęzyczny wpis rodem z alternatywnej rzeczywistości, próbujący poprzez przedawkowanie kłamstw pomieszanych z hejtem wywołać u odbiorcy przeniesienie się w inny wymiar i wprowadzić jego umysł w taki stan, w którym nie będzie oponował przeciwko działaniom, wzbudzającym w normalnych warunkach sprzeciw albo co najmniej – poważne wątpliwości.
Kłamstwa:
– nr 1: „aktywa i udziały członków NFD są bezpieczne” – nie są, ponieważ ich wartość w postępowaniu restrukturyzacyjnym obniżają roszczenia na setki tysięcy euro, powstałe pod nowym zarządem, budzące ogromne wątpliwości (vide- wcześniejsze posty na niezależnych stronach na FB) i zgłoszone odpowiednim organom. Roszczenia są tak duże (około 2,9 mln EUR), a przychody „holdingu” NFD tak niewielkie, że trzeba będzie sprzedać większość (o ile – nie wszystkie) aktywa, żeby pokryć roszczenia (i te prawdziwe, np. udziały wyrównujące dla wyrzuconego ponad tysiąca członków, i te wątpliwe, powstałe już za czasów nowego zarządu). Taki zresztą plan został przedstawiony sądowi restrukturyzacyjnemu przez aktualny zarząd. Co ciekawe, największe przychody pozwalające zaspokoić roszczenia wierzycieli miały powstać w Payment Institution, które właśnie kończy działalność z powodu braku licencji Narodowego Banku Słowackiego. Więc bezpiecznie mogą się czuć jedynie wierzyciele, których roszczenia uzna sąd, a dopiero na samym końcu – członkowie. Jeśli cokolwiek jeszcze z aktywów NFD do podziału zostanie…
– nr 2: „Ataki ze strony byłego prezesa, zmyślone długi i wierzytelności zostały podważone jako niewiarygodne” – sąd nie zajmował się oceną długów i wierzytelności. Wierzyciele mają – zgodnie ze słowackim prawem – miesiąc na zgłaszanie swoich roszczeń. Ten termin minie dopiero w połowie listopada 2021 r.
– nr 3: „były prezes Martin Cigánek nie uniknie odpowiedzialności karnej za kłamstwa i kradzieże” – nie toczą się żadne procesy karne przeciwko byłemu prezesowi (to kłamstwo pomieszane z hejtem), ale każdy dzień przynosi nowe decyzje niepomyślne dla nowego kierownictwa NFD (ostatnio – Prokuratury Generalnej o wszczęciu postępowania karnego w sprawie bezprawnego zapisu nowego zarządu NFD do Rejestru Handlowego – decyzja z połowy października 2021 r.)
– nr 4: „Sąd okręgowy w Preszowie orzekł, że członkowie Zarządu wybrani na posiedzeniu w dniu 5 grudnia 2020 r. pełnią swoje funkcje zgodnie z prawem” – nie ma takiego orzeczenia sądowego. Po raz kolejny kierownictwo NFD podaje domniemane wyroki, które wyczytuje z innych orzeczeń, nie tyczących się konkretnego zarzutu. Słowacki rejestr sądowy (odpowiednik polskiego KRS) nie wymienia jako członków Zarządu, wymienianych na internetowych stronach NFD https://nfd.sk/kontakty/ – panów Repki, Zimy, pana Bederki a w Komisji Rewizyjnej nie można odnaleźć pana Pastucha, co łatwo sprawdzić : https://orsr.sk/vypis.asp?ID=9682&SID=8&P=0
– nr 5: „Państwo Cigánek przygotowali sobie kolejne “ciepłe gniazdko” w Hiszpanii, gdzie przenieśli na pana Cigánka 84,15% udziałów w Holiday NFD Spain SL” – zmiany własnościowe w hiszpańskiej spółce dokonały się kilka lat temu (więc cóż to za news?) za zgodą zarządu NFD, w którym w tym czasie zasiadał między innymi pan Repka (ponadto – o czym wiedział ówczesny zarząd – ta zmiana była zalecana z powodów księgowych – np. z powodu unikania dwukrotnego naliczania kosztów). Warto by sprawdzić, czy teraz „ciepłego gniazdka” nie wije sobie w Hiszpanii kierowana przez pana Repkę spółka LFC,

page1image33043008 page1image33039936

która prawdopodobnie zakupiła już dwa dawne apartamenty NFD (czy zakupuje kolejne – nie wiadomo, wiadomo natomiast, że w tych dniach w Hiszpanii „porządkuje” sprawy NFD szef LFC, pan Repka…)
– nr 6: „Przeczytacie o postępowaniach karnych toczących się przeciwko byłemu prezesowi i jego sprzymierzeńcom” – nie ma takich postępowań karnych. Nie ma też żadnych wyroków sądowych, nie toczą się żadne sprawy przed słowackimi sądami przeciwko byłemu prezesowi. Już drugi rok powtarzane są takie kłamstwa – słowackie organa prawne (policja, prokuratura, sądy) oddalają co chwila próby oskarżenia dawnego prezesa jako niewiarygodne i nieudokumentowane (ostatnio – próbę nałożenia szybkiego zabezpieczenia sądowego na dom) i aż dziwne, że nikt z NFD nie powiedział takiej propagandzie: stop! I nie zadał sobie pytania – po co jest ona wciąż komuś potrzebna…
– nr 7: „Nieznany sprawca dokonał w nocnych godzinach kradzieży 1.497.554,41 € z konta firmowego PI NFD”. Nie było takiej kradzieży. Wszelkie ruchy na rachunkach PI za czasów dawnego zarządu PI były skutkiem zawartych umów i porozumień. Do wszystkich transakcji są dostępne oryginały wydruków z kont, ponadto każdy z użytkowników portfela wie, że transakcje zawsze w z góry określonych godzinach nocnych przeprocesowywał software. Nie toczy się żadna sprawa karna w sprawie tej rzekomej kradzieży.

– nr 8: „Dzięki czujności Narodowego Banku Słowacji (NBS) udało się udaremnić kolejną próbę wyprowadzenia pieniędzy i przeniesienia za pomocą “Zgromadzenia delegatów” 90% udziałów instytucji płatniczej”. Nie było żadnej próby wyprowadzenia pieniędzy, że było żadnej próby udaremnionej przez NBS. Zgromadzenie delegatów w 2019 r. (znów – to ma być nowa informacja?) podejmowało suwerenne decyzje, mające na celu uniknięcie eskalacji konfliktu, pokojowe powstrzymanie kompletnej destrukcji wspólnego projektu i uchronienie Payment Institution przez utratą licencji i przed upadkiem. Nie toczy się żadne postępowanie karne w tej sprawie, ponieważ nie doszło do jakiegokolwiek naruszenia prawa. Poza tym ta „informacja” jest jak zwykle szczątkowa, ponieważ te 90% udziałów miało docelowo trafić do nowej firmy, co pozwoliłoby rozwiać wątpliwości NBS dotyczące stabilności jedynego akcionariusza PI. Gdyby ten plan udało się zrealizować – PI nie miałoby teraz wycofanej licencji instytucji finansowej i mogłoby nieskrępowanie prowadzić dalej swoją działalność.

– nr 9: „Niektóre jego [Martina Ciganka] twierdzenia [zapisane w grupie Poškodeni členowia NFD] wołają dosłownie o pomstę do nieba” – ups, to akurat prawda…
– nr 9.: „Martin Cigánek w dalszym ciągu okupuje dom wybudowany z Waszych pieniędzy, za który do dzisiaj nie zapłacił”. Kłamstwo pomieszane a hejtem, powtarzane po raz n-ty i wielokrotnie dementowane (przy ujawnianiu stosownych dokumentów). Jak widać, brakuje już nowych argumentów i propaganda próbuje zastosować zasadę – kłamstwo powtarzane wystarczająco często i długo (od prawie trzech lat!) staje sięprawdą. Prawda jest prosta – w ostatnich miesiącach sąd odrzucił wniosek NFD, na mocy którego miałoby nastąpić szybkie zabezpieczenie sądowe i „przejęcie” rzeczonego domu. Stosując retorykę, którą selektywnie autor stosował przy kłamstwie nr 4 można by powiedzieć – Sąd uznał, że roszczenia NFD wobec domu zamieszkiwanego przez byłego prezesa NFD są bezpodstawne, że jego prawa do mieszkania w tym domu nie można zakwestionować i że NFD musi przyznać się do porażki i pokryć koszty sądowe tego odrzuconego wniosku (to ostatnie akurat jest prawdą).

Po raz kolejny mamy do czynienia z dezinformacją, pomieszaniem szczątkowych, wyrwanych z kontekstu, starych informacji i domniemań nie mających oparcia w żadnych dokumentach ani postępowaniach karnych czy sądowych. Tyle że tym razem zwykły, zmanipulowany członek NFD nie ma jak się zwrócić do kompetentnych osób o weryfikację tych informacji i o komentarz – ponieważ wszystkie niewygodnie osoby usunięto i z forum, i ze spółdzielni. A te pozostające w NFD – są odurzane nienawiścią i

kłamstwami. Chciałoby się zakrzyknąć, jak wiele razy w historii – Polacy! Obudźcie się! Tu się dzieją rzeczy inne niż Wam się mówi!
Jeśli nie wiecie, czym jest nowe NFD pod władaniem nowego zarządu, to zastanówcie się, czy nie ma w tym trochę prawdy, że tym razem może chodzić o Nienawiść, Fałsz i Defraudację?

Wyjdźcie na chwilę z tej oficjalnej narracji. . Popatrzcie z dystansu na fakty, oddzielcie je od opinii i hejtu. Zacznijcie rozliczać LFC i pana Repkę, który nie tylko, że przez prawie dwie dekady był przyjacielem dawnego prezesa, ale też wieloletnim członkiem zarządu NFD i pełnił tę funkcję 11 lat, w tym (że znów zastosujemy oficjalną narrację NFD) 6 lat nielegalnie, od 2014 do 2020 r. Jaką rolę odgrywa w tym konflikcie? Czy firmy przez niego kierowane nie są już teraz największymi beneficjentami konfliktu? Czy tzw. Klub Inwestora nie jest definitywnym pogrzebaniem idei refundacji, łączącej ludzi, którzy nie mogli stać się inwestorami ale chceli wspólnie, nie dla wybranych, budować niezależność? Czy to prawda, że osoby, które nie przystąpią do Klubu Inwestora, mają być pozbawione refundacji? I mają tylko otrzymywać dywidendę z udziałów, które jednak mało kto kupował, bo większość robiła jedynie obroty na CreditPay? Czy nie dzieje się nowa „rewolucja październikowa”, która wzniecając nienawiść ma ulokować srebra rodowe w innej kieszeni?

PS. W liczącym 8 stron “magazynie spółdzielczym”, jak to było do przewidzenia, najważniejszą postacią, mającą wpływ na NFD, jest Martin Ciganek. Jego nazwisko pojawia się tam 133 razy. Ogień nienawiści musi płonąć.

 
No posts found